Za wszystkie niepoprawione błędy przepraszam. Starałam się pospieszyć. ___________________________________________________ - N ee-chan, jesteś na mnie zła? – zapytała nagle Shuri. Wyglądała na zmartwioną. Westchnęłam kręcąc głową. - Oczywiście, że nie – odparłam, mierzwiąc jej białą grzywkę. – Tylko Shuuhei mnie strasznie zdenerwował. Siedziałyśmy na dachu jakiegoś budynku. Zimny styczniowy wiatr rozwiewał włosy i ziębił twarze. Był środek nocy. Czyste niebo było usłane milionami gwiazd. Księżyc rzucał wątłe światło na ośnieżone ulice. Wokoło panował taki spokój, że bitwa z Arrancarami, która całkiem niedawno odbyła się nad tym miastem, wydawała się rzeczą niemożliwą. Puści nie pojawiali się wcale, a to wydawało mi się dziwne. Karakura była miejscem największej aktywności duchowej, więc zazwyczaj roił...
Bleach fan fiction