S eireitei jak zwykle wydawało się nieziemsko spokojne. Blade promienie słońca delikatnie muskały budynki, drogi i pozbawione liści drzewa, a nieliczne chmury sunęły leniwie po niebie. Zaciągnęłam się chłodnym powietrzem przepełnionym cząsteczkami duchowymi. Niewiele brakowało, żebym mogła poczuć się jak w domu. Gdybym tylko nie bała się tak bardzo spotkania z nim, zapewne doceniłabym to uczucie. Poza tym dochodził jeszcze fakt, że nasza dywizja ponownie będzie mieć kapitana. Dziwnie się czułam z tą świadomością. Nie wyobrażałam sobie, ze ktokolwiek będzie w stanie zastąpić oddziałowi dziewiątemu kapitana Tousena. Zanim wyszło na jaw, że jest zdrajcą, był dla wszystkich dywizjonistów autorytetem. Osoba, która ma zająć jego miejsce będzie musiała sobie bez wątpienia zasłużyć na szacunek i zaufanie oddziału dziewiątego. Według mnie idealnym kandydatem na to stanowisko był Sh...
Bleach fan fiction