Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2012

010. Sen

Chyba zacznę publikować dwa rozdziały na raz, bo w takim tempie nigdy nie dotrę do nowych rozdziałów. Tego tutaj nie poprawiłam w stu procentach, bo przede wszystkim muszę odrobić zaległości. Bez tego ani rusz. A w ogóle, to ja chcę tę najnowszą Bliczową nowelkę! <3 ___________________________________________________ P owoli, naprawdę powoli, przymierzałam się, żeby powiedzieć o wszystkim Shuuheiowi. Cały weekend spędziłam nad rozmyślaniem, jak mogłabym przekazać mu tą wiadomość tak, żeby nie pobiegł od razu to pani kapitan. W końcu stwierdziłam, że stopniowo będę go przybliżać do poznania prawdy. Nie miałam pojęcia jak to dobrze rozegrać, żeby nikomu to nie wyszło na złe, ale musiałam się jakoś postarać. Byłam wraz z nim w dziale redakcyjnym „Seireitei News”. Dokonywał ostatnich poprawek przy najnowszym numerze, który już jutro powinien być gotowy do wydruku. Tutaj był nie tylko vice kapitanem dziewiątej dywizji, ale też redaktorem naczelnym pisma. Było już dosy...

009. Dylemat

Bawiłam się w poprawianie go jakiś czas temu, ale zamiast wybrać „Tak” podczas zapisywania, to wybrałam „Nie” i szlag mnie trafił. Poza tym rozdział uległ nieco większym kosmetycznym poprawkom, które nie mają żadnego wpływu na fabułę, więc jeśli przypadkiem jest tu ktoś, kto zna już to opowiadanie nie musi zawracać sobie głowy czytaniem go. ; ) ___________________________________________________ P rzenigdy nie przypuszczałam, że Shinigami i Arrancar mogą żyć w zgodzie, pod jednym dachem. A jednak. Lucas Weiss był Arrancarem z krwi i kości, a ja – Shinigami – uratowałam go przed niechybną śmiercią i codziennie modliłam się, żeby Shuuhei nie zechciał złożyć mi niezapowiedzianej wizyty. Na początku nie wiedziałam, jak będzie wyglądać codzienność z nowym współlokatorem. Wydawało mi się, że wszystko się zmieni, będziemy się wzajemnie ignorować, a przebywanie we własnym mieszkaniu stanie się dla mnie udręką. W zasadzie niewiele ...