Znowu dwa rozdziały za jednym razem i tym razem też pozmieniałam kilka rzeczy, ale podobnie jak ostatnio nie mają one wpływu na dalszą fabułę. ; ) To teraz jeśli uda mi się wyrobić z dwoma kolejnymi rozdziałami, będę przeszczęśliwa. ^^ ___________________________________________________ S iedziałam sparaliżowana w miejscu, nie mogąc wykrztusić ani słowa. Hisagi stał oniemiały w przejściu, patrząc to na mnie, to na Lucasa. Weiss za to wbijał w niego obojętne i jednocześnie nieco niepewne spojrzenie. Przełknęłam głośno ślinę. Gorzej już być nie mogło. To nie tak miał się dowiedzieć o Lucasie. Starałam się odezwać, ale wydawało mi się, że w gardle utkwiła mi ogromna gula, która nie pozwalała wydobyć się dźwiękom na powierzchnie. Z tym, że to chyba dobrze, bo żadne sensowne wyjaśnienia nie przychodziły mi teraz do głowy. On też się nie odzywał, jednak jego milczenie wcale mnie nie uspokajało. Nie miałam pojęcia, co mu mogło cho...
Bleach fan fiction