Jak tylko opuściłam Lucasa, zlokalizowałam reiatsu Shuri i kapitana Hitsugayi, i aż zadrżałam ze strachu. Nie byli sami. Towarzyszył im Arrancar, który z pewnością nie znalazł się tam dla towarzystwa. Biegłam tak szybko jak tylko byłam w stanie, napędzona obawami, że wrogowie faktycznie przybyli tutaj po Shuri. Chociaż nie, oni nie przybyli tutaj po zwykłą dziewczynkę, której odebrano Zanpakutou. Przybyli tutaj ze względu na powód odebrania jej broni. Oczywistym było, że to Aizen zlecił im tę misję i mimo iż nie miałam pojęcia, dlaczego to zrobił, nie mogłam pozwolić, by im się powiodło. Biała Dama w rękach Aizena mogłaby stać się niewyobrażalnie niebezpieczną bronią. Przedarłam się przez patrol Shinigami, którzy próbowali mnie zawrócić, twierdząc, że to rejon, broniony przez szóstą dywizję. Po pokonaniu dwóch kolejnych zakrętów znalazłam się w okolicy Wielkiej Biblioteki Shinigami, a reiatsu dowódcy dziesiątej dywizji było tak intensywne, jakby stał tuż obok mni...
Bleach fan fiction