Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2015

032. Szczęście

Wieczór miała zakończyć impreza u Rangiku, która zdążyła się już dawno zmienić w jedną z festiwalowych tradycji. Można było także powiedzieć, że było to jedyne legalnie organizowane przez Matsumoto przyjęcie, gdyż było akceptowane przez kapitana Hitsugayę, który niejednokrotnie brał w nim udział. Oczywiście, w przeciwieństwie do większości gości, trzymał się z daleka od sake, na które był stanowczo zbyt młody. Mimo to nie można było powiedzieć, że źle się bawił, chociaż na pierwszy rzut oka nie dawał po sobie tego poznać. Dziś towarzyszyła mu Shuri, która nie odstępowała go na krok, odkąd spotkali się w Rukongai. Od tamtego momentu uśmiech nie schodził jej z twarzy, co tylko potęgowało we mnie uczucie ekscytacji i eliminowało wszelkie obawy. Piekielny Kwiat stała się nagle zupełnie nieważna. Kręciło mi się w głowie od alkoholu, a panująca w pomieszczeniu temperatura nie pomagała, więc musiałam się koniecznie przewietrzyć. Wyszłam na werandę przed budynk...